5 wykresów tygodnia – inflacja, QT, dodruk, Bitcoin i kłopoty „za miedzą”

bitcoin etf

Za nami dość ciekawy tydzień, gdzie dwa najważniejsze wydarzenia to decyzja SEC ws. ETF (ETP) na spot Bitcoin i publikacja danych o grudniowej inflacji w USA. Rynek zasadniczo dostał to, czego chciał, nic więc dziwnego, że dominują dobre nastroje.

Inflacja w USA bez większych zaskoczeń

No dobrze, bo napisałem, że rynek dostał to, czego chciał, a przecież inflacja CPI okazała się wyższa od oczekiwań. To prawda roczny wskaźnik wzrósł do 3,4%, a inflacja bazowa choć spadła (4->3,9%), to mniej od oczekiwań (3,8%). Jednak te dane zbyt wiele nie zmieniają. Zacznijmy od tego, że konsensus na bazową obniżył się na ostatnią chwilę – inaczej tu „rozczarowania” by w ogóle nie było. Moja ocena sytuacji (nitka po publikacji dostępna jest na moim TT) nie zmieniła się – najbliższe miesiące przyniosą dalszą dezinflację, szczególnie w zakresie inflacji bazowej, bo tak dyktuje efekt bazowy i wygaszanie szoków energetyczno-podażowych. Jest duża szansa, że w drugim kwartale zobaczymy bazową poniżej 3%, a to da Fed świetne podstawy do tego, aby ciąć stopy. Do tego niższa okazała się inflacja PPI, co inwestorzy szybko podchwycili.

Gdyby Fed chciał być nadal jastrzębi, to inspirację znalazłby w danych o inflacji usług w połączeniu z mocnym rynkiem pracy. Źródło: opracowanie własne na podstawie danych z Macrobond

Jeśli już należałoby się czegoś czepiać to inflacji w usługach bez czynszów, która nawet nieco odbiła i jest bliska 3,5%. A to oznacza, że jest pewne ryzyko, że po flircie z celem w połowie tego roku inflacja (bazowa i ogółem) zacznie na nowo odbijać.

Fed nie chce (jeszcze) ciąć, ale na osłodę ograniczy QT?

To powinno powstrzymywać Fed przed pochopną decyzją o cięciach i faktycznie już pojawiły się głosy, że „marzec to za szybko”. Tymczasem rynek wycenia ponad 80% szans na marcową obniżkę, ciekawe zatem jak to zostanie rozegrane. Nie sądzę jednak, aby Fed miał popsuć rynkowe nastroje w najbliższym czasie bo choć próbuje tamować oczekiwania na obniżkę, to mówi coraz bardziej otwartym tekstem o ograniczeniu QT.

dodruk

Fed ograniczył dość nieznacznie swój bilans. Źródło: opracowanie własne na podstawie danych z Macrobond

Zaiste dziwnie wyglądałoby, gdyby Fed obniżał stopy i jednocześnie prowadził redukcję bilansu (czyli odwrotność dodruku) choć jestem w stanie sobie to wyobrazić. Fed mógłby argumentować, że jedynie normalizuje stopy, a bilans wymaga dalszego ograniczania z „kryzysowych poziomów” bo tak jest – poziom, nawet wobec nominalnego PKB, pozostaje rażąco wyższy niż przed COVID. Jednak coś mi podpowiada, że wyjście z programu – ku uciesze rynków, będzie dość szybkie, bo tak było w 2019 roku.

Fed, QE

Nadpłynność na rynku nadal jest spora i jeśli Fed zakończy QT może dalej rosnąć. Źródło: opracowanie własne na podstawie danych z Bloomberg

To istotne dlatego, że ściągając więcej płynności z rynku – a tej jest nadal masa – Fed stwarzałby jakieś tam ryzyko kryzysu rynkowego (w tym scenariuszu np. hedge fund traci płynność, nikt nie chce mu pożyczyć bo pieniądza jest mało, uruchamia więc wymuszoną wyprzedaż aktywów – takie sytuacje potrafią spowodować naprawdę spore rynkowe zamieszanie). Możliwość nadmuchania w tym roku bańki AI, o której pisałem w „noworocznym” poście (TUTAJ) nadal pozostaje realna.

Bitcoin ETF i co dalej?

To musiał być ciężki tydzień dla Garego Genslera. Najpierw włamano mu się na oficjalne konto agencji, a następnie musiał (jego komentarz do decyzji brzmiał dokładnie w tym duchu – „nie chcę ale muszę”) zaakceptować wnioski na spot… ETP. No właśnie, zacznijmy od tego, że to nie jest ETF, jak mylnie (i w tej pomyłce zgodne) przekazują media, a ETP, czyli produkt, a nie fundusz. ETP na Bitcoin były już wcześniej notowane, jednak były oparte o pochodne, zaś nowe ETP będą oparte o faktyczny storage kryptowalut i częściowo też z tego powodu będą znacznie tańsze.  

bitcoin etf

Rynek ciągle na coś czeka – po Bitcoinie do regulowanego obrotu miałyby trafić produkty oparte o spot ETH. Źródło: Bloomberg

Oczywiście ta decyzja  – ceteris paribus – jest dla rynku korzystna. Co by nie było to w dłuższym okresie jest to jakiś dodatkowy popyt krańcowy na Bitcoina, które bez tej decyzji by nie było. Natomiast ten popyt będzie się budować stopniowo, a ruch cenowy do decyzji był naprawdę spory. Dlatego sprzedaż faktów wydaje się zrozumiała, jak i… przerzucenie się na ETH, gdzie rynek widzi szansę na pierwsze ETP w tym roku.

Ah, jeśli chcieliście zainwestować w te ETP jako polski klient detaliczny, to niestety szybko tego nie zrobicie. W Europie musiałby on funkcjonować jako ETC (Exchange Traded Commodity), a na to się na razie nie zapowiada.

Kolejne kiepskie dane z Niemiec

W ostatnim czasie powiało optymistycznymi prognozami dla europejskiej gospodarki, ale – szczerze powiedziawszy – nie jestem do nich bardzo przekonany. Głównym argumentem ekonomistów wieszczących zdecydowane przyspieszenie wzrostu (także w Polsce) jest dezinflacja i związany z tym wzrost dochodów realnych i jest w tym część prawdy. Pozostaje jednak pytanie o opóźniony wpływ zacieśnienia pieniężnego – widoczny już w zakresie inwestycji (i ten wpływ zapewne się pogłębi), który może sprawić, że większa część wzrostu dochodów realnych posłuży odbudowie oszczędności.

Dane o handlu z Niemiec to była jedyna z 3 publikacji w minionym tygodniu, która nie była jednoznacznie zła  – ale nie była też dobra. Źródło: opracowanie własne na podstawie danych z Macrobond

Pozostaje też oczywiście pytanie o konkurencyjność europejskiej gospodarki w dłuższym terminie – jak na razie dane od naszego zachodniego sąsiada nie napawają optymizmem. Swoją drogą często historycznie tak słabym danym towarzyszyły kuszące wyceny rynkowe, czego nie można powiedzieć tym razem.

4 thoughts on “5 wykresów tygodnia – inflacja, QT, dodruk, Bitcoin i kłopoty „za miedzą”

  1. Dokupuje co tydzień od stycznia etf dtla (przegabilem dołek z października ale cóż dolar był droższy, nie mam jakiegoś horyzontu inwestycyjnego, mogę trzymać i parę lat, bo liczę że- nie wiaodmo kiedy ale rentowności pospadają prędzej czy później, a przy duracji ponad 16 gdzie spadek o 1 punkt procentowy rentowności da koło 16 procent na plus, to będzie to kilkadziesiąt procent na plus) . Co sądzisz ?
    Ogólnie trafia do mnie inwestowanie (akumulowania) czegos taniego, do czego jesteśmy przekonani że wzrośnie prędzej czy później w interwałach tygodniowych.

    1. ogólnie ma to jakiś sens
      w obecnych uwarunkowaniach rynkowych mix bonds (dezinflacja/spowolnienie)/stocks(AI boom/Fed pivot)/cash (na wypadek przeceny przy jakimś tam %) jest czymś, z czym ja czuję się najlepiej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.